Co zrobisz, gdy duchy będą stały na przeszkodzie szczęściu? Poddasz się, czy zawalczysz?
Wchodząc do środka, nie spodziewałem się tego, co tam zastałem. Powiedzieć, że byłem zaskoczony to mało. Poczułem, jak grunt ugina mi się pod stopami, gdy na podłodze ujrzałem ciała. Osoby znaczące dla mnie pół świata leżały nieruchomo. Blade i zimne...
Upadłem na kolana, schowałem twarz w dłoniach i cicho zapłakałem, krztusząc się przy powstrzymywaniu tego, jakby nie chcąc, by ktokolwiek usłyszał mój lament. Uparcie kręciłem głową, nie przyswajałem tej tragedii.
Z trudem wstaję z łóżka, nie zwracam uwagi na obolałe mięśnie. Rzeczywistość, która stała się snem, wciąż mnie prześladuje, a ja nie potrafię się podnieść. Nadal klęczę w tym samym pokoju, płaczę nad tymi samymi ciałami i nie wstaję. Nie mogę.
Jakby moje pół świata zatrzymało drugie i cały się zawalił...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za zostawienie komentarza. Milego dnia :)